No, nie całkiem. Wprawdzie z warsztatami w Chatce nie szalejemy, ale szalejemy gdzie indziej :)
W lipcu szalałam w Szalayu - ośrodku wypoczynkowym w Szczawnicy, gdzie podczas wakacji odbywają się obozy muzyczne "Tylko muzyka" i "Holiday Voice Program" oraz szkolenia dla nauczycieli techniki MIX. Jak zawsze - bardzo intensywne lekcje indywidualne, wykłady i warsztaty. Z tych ostatnich tym razem zaciekawiło mnie "Frazowanie a style muzyczne" prowadzone przez Justynę Motylską.
W sierpniu - nadal warsztatowo. Tym razem to ja stanę po tej bezpieczniejszej stronie katedry :) Już 18 i 19 sierpnia bedę trenować gliwickich chórzystów w Jaworzynce. Kroi się wykład o zdrowym śpiewaniu, MIX-owanie repertuaru, zbiorowe improwizacje (to będzie dopiero szaleństwo!) i - dla najodważniejszych - lekcje indywidualne.
Byłabym jeszcze poszalała warsztatowo w Żorach na Voicingers, ale w tym roku grafik nieco pogryzł się z moimi szkolnymi obowiązkami...
Tymczasem między warsztatami (żeby nie było, ze całe wakacje sie uczę ;) ) nieco pracuję. Ostatnio pochłaniają mnie aranżacje piosenek z lat 30-tych dla zaprzyjaźnionego kwartetu. Przy okazji odkrywam jedne z najbarwniejszych kart w historii polskiej piosenki! Jak tylko skończę z nutkami - biorę się za ich śpiewanie :)