Mamoooooooo! Chcę grać na skrzypcach!
Mama wpada w panikę. Kupowanie instrumentu. Odwożenie do szkoły muzycznej cztery razy w tygodniu, wysiadywanie przed klasą. Codzienne rzępolenie. I tak dalej.
A może inaczej: godzina-półtorej godziny nauki, mądrze rozplanowane ćwiczenie w domu, wypożyczony instrument i blyszczące z przejęcia oczy podczas występu dla rodziców?
Dajmy skrzypcom szansę :) To najwdzięczniejszy z instrumentów (zaraz po tym, jak przebrnie sie przez pierwsze skrzypiace nutki ;)), świetna zabawka dla najmłodszych muzyków, która rośnie wraz z ich rączkami.
To kiedy zaczynamy?
